Ten znany chyba wszystkim utwór jest jednym ze sztandarowych dzieł angielskiego dramaturga. Osadzony w ówczesnych mu realiach w mieście Werona (to nie jedyny dramat Szekspira osadzony w tej miejscowości- przykładem może być chociażby sztuka ,,Dwaj Panowie z Werony”), opowiada historię dwojga tytułowych kochanków – Romea z rodu Montekich oraz Julii z rodu Kapuletów (ciekawostką może być fakt, iż Szekspir nadając imiona tym ponadczasowym młodzieńcom, inspirował się ,,Boską Komedią” Dantego, natomiast przebiegiem akcji nawiązywał do IV księgi ,,Metamorfoz” Owidiusza).
Zakochani już na wstępie opisani przez autora zostali jako ,,para kochanków przez gwiazdy przeklęta”. Sugeruje nam to jakiś feralny związek pary z ciążącym nad nią fatum, gdyż mimo pozornie miłego i dobrze zapowiadającego się poznania na balu w domu Julii (na którym miała poznać Parysa, któremu została obiecana przez ojca), szybko okazuje się, że młodych zakochanych od pierwszego wejrzenia czeka wiele przeciwieństw. Niedługo po owym balu biorą potajemnie ślub, po czym spędzają cudowną noc poślubną, jednak los chciał, by nie nacieszyli się swym małżeństwem zbyt długo. Dzień po skonsumowaniu miłości zabity został Merkucjo, najbliższy przyjaciel Romea, za co ten w odwecie zabija jego oprawcę – Tybalta. Na wieść o czynie swojego męża, Julia wpadła w rozpacz tak daleką, iż ten targa się na własne życie. Próba okazuje się jednak nieudana, na domiar złego zostaje wygnany za zabójstwo do Mantui. By móc jednak być ze swą ukochaną, udaje się stamtąd do ojca Laurentego, który wcześniej udzielił parze ślubu. Wymyśla on, że poda Julii na dzień przed jej wyjściem za Parysa napój, który wywoła letarg i tym samym upozoruje śmierć dziewczyny. Następnie przetransportuje jej ciało po ‘’pogrzebie’’ do siebie, a stamtąd odbierze ją Romeo. Wszystko wiodło się zgodnie z planem do momentu przybycia na miejsce niepoinformowanego o niczym chłopaka. Widząc Julię takim stanie, odbiera sobie życie. Córka Kapuletów po przebudzeniu się i ujrzeniu swojego martwego wybranka również zadaje sobie cios sztyletem i umiera.
● ,,Romeo i Julia” w reżyserii Franco Zeffirelliego z roku 1968. Film ten mocno wzoruje się na tragedii Szekspira, wiernie oddaje realia ówczesnego świata- stroje, scenografia, architektura, język – dzięki temu wszystkiemu mamy szansę poczuć się jak podczas podróży w czasie. O wiele łatwiej zrozumieć nam wydźwięk wydarzeń oraz wczuć się w emocje bohaterów. Klimat adaptacji trafnie określa jeden z recenzentów w Internecie słowami: ,,Reżyser pojmuje Szekspira bardzo klasycznie. Lubuje się w plenerach autentycznej Werony. Rozbudowuje sekwencje, w których może wykorzystać tłumy statystów.” Uważam , że bardzo dobrym posunięciem było tak liczne zaangażowanie statystów w przedsięwzięcie- szerszej grupie ludzi dane było bliżej poznać sztukę (zarówno owo literackie dzieło wszechczasów, jak i przeżyć niezapomnianą przygodę z kinematografią). Pozwala to na reinterpretację tekstów kultury od wcześniej niedostrzegalnych stron.
● ,,Romeo + Juliet” w reżyserii Baza Luhrmanna z roku 1996. Jest on kojarzony przede wszystkim ze względu na kultową rolę Leonarda di Caprio jako tytułowego Romea oraz niekonwencjonalne ujęcie tematu- akcja bowiem osadzona jest w realiach współczesnych reżyserowi, a więc zaledwie kilkanaście lat temu. Tutaj zamiast wrogich rodów znajdziemy wrogie gangi, a zamiast koni samochody. W jednej z recenzji krytycznych autorstwa Alicji Górskiej o tym filmie, możemy przeczytać, że ,,Luhrmann idzie (…) o krok dalej, tworząc gatunkową hybrydę, w dodatku wykazującą cechy homogenizacji kultury. Reżyser z typową dla siebie lekkością miesza porządki – aspekty tak zwanej kultury wysokiej i niskiej. W powstałej w 1996 roku wersji „Romea i Julii” odnaleźć można elementy charakterystyczne dla różnorodnych form kina gatunkowego – filmów gangsterskich, romansu, melodramatu, kina akcji, a nawet westernu. (…) Film (…) wpisuje się w kampowe założenia. Wszechobecny kicz w postaci błyszczących barw i tandetnych dodatków jest ewidentnie efektem namysłu i bardzo konkretnej koncepcji, wyśmiewającej, ale i doceniającej popkulturową stronę świata.” Jest to bardzo ciekawy pogląd, otwierający przed nami nowe spojrzenie na komercyjną, masową popkulturę, która wbrew pozorom może nie być taka ‘’płytka’’ (o ile dobrze się ją wykorzysta).
● Wystawienia tej sztuki na scenie podejmuje się od wielu lat Teatr Współczesny w Krakowie. Jest cyklicznie odgrywany, zawsze z tak samo przychylnym odbiorem widzów. ,,Problemy pokazane w sztuce są wciąż aktualne, uniwersalne. Zachowany w adaptacji klasyczny tekst oraz kostiumy z epoki przybliżają młodemu widzowi piękno Szekspirowskiego Teatru. Jednocześnie prosta i przejrzysta konstrukcja spektaklu pozwala na zapoznanie się z oryginałem i ukazuje jego ponadczasowość.”
● Kolejną ciekawą adaptacją zabłysnął Teatr Rozrywki (reż. Henryk Adamek) który stworzył serię przedstawień dla dzieci, przekładając patetyczny i często niezrozumiały język utworów na przystępny najmłodszym i młodzieży. ,,Projekt teatralny „Baśnie Pana Szekspira” to początek mądrego, konsekwentnego i pożytecznego działania na rzecz wykształcenia oraz poszerzania horyzontów myślowych i kulturowych dzieci i młodzieży.” Szerzenie sztuki w zrozumiały i przejrzysty sposób jest bardzo ważnym elementem rozwoju, wyobraźni i samopoznania kolejnych pokoleń.